Grafika: www.influencemedia.com.au

Złapani w sieć, czyli e-marketing w praktyce, cz. IV

Tekst: Katarzyna Sałata

Czy Facebook sprzedaje? Po działaniach wizerunkowych i sposobach komunikacji, które przedstawiłam w poprzednim wywiadzie dotyczącym mediów społecznościowych, czas na przyjrzenie się działaniom i narzędziom sprzedażowym. Jeśli na swoim profilu na Facebooku widzisz reklamy, którymi nie jesteś zainteresowany, to znak, że twórcy popełnili błąd przy ich targetowaniu. Wspólnie z Anną Ledwoń z agencji click community, która jest dyrektorem kreatywnym działu Social Media szukamy odpowiedzi na pytania m.in.: jak wybrać najlepszą grupę odbiorców i właściwy format reklamy, ile potrzebujemy zainwestować, aby zwiększyć konwersję na stronie internetowej i jakie są możliwości reklamowe dla marek bieliźnianych na Instagramie?

Katarzyna Sałata: Podczas październikowego Salonu Bielizny przedstawiała Pani możliwości działań reklamowych w kanale społecznościowym Facebook. Wracamy do tego tematu w naszym wywiadzie. Jakie są możliwości działań płatnych w kanałach społecznościowych i które polecałaby Pani dla branży bieliźniarskiej?

Anna Lechoń: Mamy kilka sposobów na prowadzenie płatnych działań reklamowych na Facebooku. Po pierwsze – działania pośrednie, czyli budowanie wizerunku, które później przekłada się na sprzedaż. Druga opcja – to kampania reklamowa na Facebooku, Instagramie i YouTube. Wśród dostępnych portali społecznościowych mamy również Twitter, chociaż moim zdaniem jako kanał komunikacji w branży odzieżowej zupełnie się on nie sprawdza, ponieważ w Polsce na Twitterze działają przede wszystkim politycy, dziennikarze i korporacje. Odbiorcy polscy nie po to są na Twitterze, aby szukać produktów do zakupu. Dlatego przede wszystkim polecałabym działania reklamowe na Facebooku, które obejmują między innymi promocję strony, postów czy wideo. Mogą to też być działania reklamowe zachęcające bezpośrednio do sprzedaży. Wtedy wybieramy cel reklamowy, np. konwersja w witrynie. Pozwala on Facebookowi dobrać najodpowiedniejszą grupę ludzi, którzy z dużym prawdopodobieństwem dokonają zakupu w naszym sklepie. Równie dobrym wyborem będzie przeprowadzenie kampanii reklamowej na Instagramie.

Aplikacje sprzedażowe mogą zwiększyć konwersję, czyli liczbę osób wchodzących na stronę internetową w celu zakupu produktów, ale także dzięki nim możemy uzyskać dostęp do danych użytkownika. Jak one funkcjonują?

Kolejną opcją wsparcia sprzedaży jest właśnie pozyskiwanie leadów. Każdy użytkownik, który wejdzie do aplikacji konkursowych, funkcjonalnych czy sprzedażowych, pozostawia po sobie ślad, czyli e-mail. Aplikacje sprzedażowe, które są dostępne na naszej platformie, dzielimy na dwie grupy. Pierwsze pozwalają na przejście do witryny, czyli bezpośrednio łączymy Facebooka ze stroną internetową, np. aplikacja na fanpage Alles przekierowująca do strony sklepu internetowego. Po kliknięciu w aplikację automatycznie przenosimy się do sklepu. Są one mniej skuteczne. Bardziej skuteczne są aplikacje pozwalające na np. ściągnięcie kodów rabatowych.

Aplikacja rabatowa nie dość, że pobudza do sprzedaży przez rabat, to jeszcze dzięki niej pozyskujemy bazę maili. W tej chwili pojawiła się także nowość na Facebooku.

Mamy nowy typ reklamy – reklamę na pozyskiwanie leadów. Jest to tzw. reklama na subskrypcję i pozyskiwanie danych kontaktowych.

NARZĘDZIA DO TWORZENIA REKLAM

Które narzędzie wybrać do stworzenia reklamy: przycisk „Promuj post”, „Menedżer reklam” czy „Power Editor”? Który z nich i w jakich celach sprzedażowych można wykorzystywać?

W przypadku działań reklamowych najgorszą opcją jest wybór ikonki „Promuj post” lub „Promuj stronę”, ponieważ mamy wtedy ograniczone możliwości targetowania (doboru grupy odbiorców) reklamy. Takie reklamy są także droższe. Trudno je zoptymalizować, dlatego zdecydowanie polecam promowanie postów czy strony przez „Menedżera reklam”. Reklama przez np. przycisk Promuj z poziomu fanpage jest zdecydowanie droższa i przyniesie mniejsze efekty.

Na jej plus przemawia to, że jest najprostsza, bo dostępna z poziomu strony. W kilku krokach ktoś, kto jest laikiem, może zareklamować swój produkt.

Pozornie tak, ale puszczając kampanię przez „Menedżera reklam”, zrobimy to efektywniej. Inwestując taki sam poziom budżetu, możemy uzyskać dwa razy lepsze wyniki.

Do „Menedżera reklam” przenosimy się poprzez kliknięcie w menu swojego konta opcji „Utwórz reklamę”. Jakie są mocne i słabe punkty tego narzędzia?

Jeśli jesteśmy małą marką lub średniej wielkości i robimy to na własną rękę, to najlepiej jest korzystać właśnie z „Menedżera reklam”. Jest to idealne rozwiązanie, jeśli chodzi o promocję postu, promocję strony (pozyskiwanie nowych fanów), przekierowanie do witryny (reklamy, które mają bezpośredni wpływ na sprzedaż).

W wypadku małego lub średniego sklepu lokalnego opcja „Menedżera reklam” jest w zupełności wystarczająca.

Jednak najbardziej wyspecjalizowanym narzędziem jest „Power Editor”, który daje możliwość najdokładniejszego wyboru grupy docelowej, umiejscowienia reklamy czy zarządzania kilkoma kontami jednocześnie.

„Power Editor” daje większe możliwości targetowania reklamy i jej tworzenia, których nie miały dwa pozostałe narzędzia. To także tam pojawiają się wszystkie nowości reklamowe. Na przykład możemy tworzyć reklamy po geolokalizacji lub reklamy na subskrypcję do pozyskiwania leadów. Ale w wypadku małego lub średniego sklepu lokalnego opcja „Menedżera reklam” jest w zupełności wystarczająca. Kluczem do efektywnej reklamy jest dobranie przede wszystkim odpowiedniej grupy docelowej, więc nie jest to nawet kwestia narzędzi, ale znajomość własnych klientów.

GRUPA DOCELOWA

Grupy docelowe mogą być wybierane poprzez demografię, zainteresowania. Mogą to być również fani naszej konkurencji czy osoby, które odwiedziły naszą stronę. Jak powinna wyglądać nasza grupa docelowa, gdy naszym celem będzie zrobienie wyprzedaży?

Przede wszystkim musimy się skupić na parametrach geograficznych, czyli ustawić wybrany kraj, czy w przypadku lokalnego butiku – miasto. Następnie parametry demograficzne, czyli wiek, płeć, data urodzenia. Płeć w zależności od tego, czy komunikat będzie skierowany do kobiet czy do mężczyzn. Natomiast tutaj warto wspomnieć o tym, że reklamę promocji czy rabatów, nawet jeżeli chodzi o bieliznę damską, możemy kierować również do mężczyzn i zachęcić ich, aby zrobili prezent bliskiej osobie w okazyjnej cenie.

Ustanowienie grupy odbiorczej „męskiej” jest dobrym pomysłem w okresie świąteczno-walentynkowym.

Na pewno taką reklamę trzeba mocno monitorować, bo czasami panowie mogą się pokusić o niewybredne komentarze. Rzadko to się zdarza, ale lepiej o to zadbać. Natomiast widzimy, że przynosi to efekty w okresach wyprzedażowo-promocyjnych.

Przy targetowaniu kampanii reklamowych pomocnym narzędziem jest również wyszukiwarka Facebook Graph Search, która pozwala znaleźć odpowiedzi na szczegółowe zapytania dotyczące osób, zdjęć, miejsc i zainteresowań.

Ta wyszukiwarka pozwala na odnalezienie osób, które polubiły profile firmowe określonych marek, albo zidentyfikowania zainteresowania osób, które pracują w określonych branżach. My z niego nie korzystamy. Jest natomiast drugie darmowe narzędzie pozwalające doskonale dobrać grupy docelowe i przeanalizować zainteresowania fanów. Jest to Facebook Audience Insights dostępny w „Menedżerze reklam”. Problem jest tylko taki, że działa on podobnie jak Graph Search wyłącznie w Facebooku w opcji angielskiej. Jeśli chcemy wejść do takiej analityki, musimy po prostu przestawić język w ustawieniach Facebooka. Potem oczywiście możemy wrócić do języka polskiego. Aby dostać się do narzędzia, wchodzimy do „Menedżera reklamowego”, w menu na górze strony wybieramy „Tool”, a następnie „Audience Insights”.

Reklamę promocji czy rabatów, nawet jeżeli chodzi o bieliznę damską, możemy kierować również do mężczyzn i zachęcić ich, aby zrobili prezent bliskiej osobie w okazyjnej cenie.

Jakie mniej standardowe grupy warto wziąć pod uwagę?

Przy zainteresowaniach skupić się np. na takich grupach jak Ceneo, Kody rabatowe, Promocje, czyli wszystko to, co jest związane z promocjami i zniżkami. Warto także utworzyć grupę „Podobnych odbiorców”, czyli osób, które są podobne do naszych obecnych fanów na fanpage. Możliwość taką także znajdziemy w „Menedżerze reklam”. Klikamy w „Tools”, a następnie „Audiences”.

A reklama remarketingowa?

To kolejna z opcji. Zbieramy grupę odbiorców, która wcześniej pojawiła się na naszej stronie, ale np. nie dokonała zakupów, bo być może było dla nich za drogo. Warto im się przypomnieć: – Dziękujemy, że odwiedziłeś naszą stronę! Specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy rabat w wysokości 10%.

Skąd możemy uzyskać kontakty do osób, które odwiedziły naszą stronę internetową?

Facebook daje możliwość wygenerowania piksela remarketingowego. To specjalny kod, który umieszczamy na stronie www, a Facebook dzięki user-ID wie, kto odwiedził stronę, czytał dany artykuł lub oglądał wybrany produkt. Samą instrukcję utworzenia takiego piksela znajdziemy, chociażby wyszukując informację na ten temat w Google. Jeżeli mamy programistę lub chociaż trochę znamy się na naszej stronie internetowej, to podpięcie takiego piksela naprawdę nie sprawia żadnych problemów. Po podpięciu go grupa generuje się sama.

Jeśli mamy sklep internetowy, to przy geolokalizacji ustawiamy jako kraj Polskę. A co w przypadku, kiedy tę reklamę chcemy zrobić na czas wyprzedaży w sklepie stacjonarnym?

Tutaj wchodzi w grę nowy typ reklamy – Local Awareness, w której możemy targetować reklamę tylko w określonej lokalizacji, np. kilometr od punktu sprzedaży. Wtedy osoba, która przegląda Facebooka i jest niedaleko od naszego sklepu, może zobaczyć reklamę z naszym specjalnym komunikatem, np.: Mamy dla Ciebie rabat! Hasło: bardotka. Wpadnij do sklepu, powiedz hasło, a dostaniesz od nas gratis / dostaniesz 15% rabatu. Dobrą opcją jest przy tej reklamie przycisk Get Directions, po kliknięciu w który użytkownik jest przenoszony na interaktywną mapę. Nie dość, że uzyskuje od nas rabat, to jeszcze wyświetla mu się mapa, która krok po kroku wskazuje drogę z aktualnego miejsca pobytu użytkownika do reklamowanego butiku.

GDZIE SĄ WYŚWIETLANE REKLAMY?

W zależności od formatu reklama może być wyświetlana w prawej kolumnie lub w aktualnościach profilu użytkownika, czyli News Feedzie.

Reklamy wyświetlające się po prawej stronie mogą być promocją postu, promocją profilu, ale także reklamą przenoszącą do sklepów. Jeżeli naszym celem jest promocja postu, to zdecydowanie odradzam umieszczanie reklamy po prawej stronie. Dlaczego? Ponieważ przy promocji po prawej stronie nie możemy dodawać żadnych komentarzy. A kiedy promujemy post, to zależy nam najczęściej na tym, aby był komentowany i zbierał polubienia. Chyba że nie zależy nam na tych aktywnościach, ale na wyświetlaniu komunikatu przez jak najdłuższy czas. Jeśli jednak stawiamy na zaangażowanie, a z reguły tak jest, to polecam robić to w News Feedzie.

Kiedy możemy polecić do promocji prawą kolumnę?

W przypadku reklamy na konwersję, czyli przejściu do sklepu, jak najbardziej polecam to miejsce. Jednocześnie, tworząc reklamę przez „Menedżera reklam”, możemy dobrać, gdzie chcemy, aby reklama była wyświetlana. Czyli to samo copy z tą samą grafiką możemy puścić w dwóch kampaniach – w aktualnościach i na prawą stronę. W ten prosty sposób możemy przetestować, co nam się bardziej sprawdza i co przyniesie większe korzyści, oraz wyłączyć tę, która przynosi mniejsze. Użytkownicy wybierają różne możliwości. Oba rodzaje tych kampanii można uruchomić równolegle. Format wgrywanej przez nas grafiki nie ulega zmianie i w każdym przypadku jest taki sam.

Czy dla marki lub sklepu bieliźnianego sprawdził się Państwu konkretny typ reklamy lub rodzaj urządzenia, na którym jest wyświetlana?

W tej chwili oprócz marki Alles współpracujemy z drugą firmą bieliźnianą. Jest to strona sklepu internetowego ekskluzywna.pl. Mogę już powiedzieć, że w tym przypadku zdecydowanie lepiej sprawdza się reklama w aktualnościach zamiast po prawej stronie. Poza tym lepiej działa reklama na telefonach, czyli wyświetlana nie na komputerach stacjonarnych, a właśnie w urządzeniach mobilnych.

Czy przed uruchomieniem reklamy sprzedażowej warto stworzyć większy potencjał użytkowników fanpage’a?

Z reguły mówi się tak, że im więcej fanów na profilu, tym firma jest większa. Oznacza to, że jest również do niej większe zaufanie.

Jeżeli ktoś widzi naszą reklamę sprzedażową, niekoniecznie musi wchodzić na nasz fanpage. Może bezpośrednio przejść do sklepu internetowego, ale nasze doświadczenie wskazuje, że niejednokrotnie odbiorcy reklamy sprawdzają fanpage i jego aktywności.

Sprawdzają jego (a raczej jego właścicieli) wielkość i zaangażowanie w dyskusje, dlatego warto zbudować grupę odbiorców. Poza tym, kiedy mamy już grupę naszych fanów, możemy targetować reklamy na przykład tylko do naszych fanów. Są to już osoby zainteresowane naszą marką. Mają większą skłonność do zakupów naszych produktów niż użytkownicy spoza naszego fanpage’a.

FORMATY REKLAM

Na Facebooku jest dostępnych wiele formatów reklamowych: post ze zdjęciem, post z linkiem np. do sklepu internetowego, reklama z przyciskiem Call to action, format karuzelowy składający się z kilku zdjęć, filmy czy ostatnio slajd show. Które będą najskuteczniejsze dla określonych celów sprzedażowych?

Bardzo dobrze konwertują filmy, ale muszą być one dobrej jakości. Jeżeli jest to materiał nakręcony naszym telefonem, to efektów nie przyniesie. Czasami dobrze jest wydać trochę pieniędzy na jeden film promocyjny zachęcający do zakupu i właśnie wypromować go w kampanii sprzedażowej. Natomiast dla sklepu można przygotować reklamę typu slajd show, bo przypomina film, a jest prostsza w wykonaniu.

Kiedy zastosowanie slajd show jest najbardziej skuteczne? To zawsze się sprawdzi czy nie zawsze?

Nie zawsze zastosowanie slajd show jest skuteczne, bo widzimy to po naszych testach. Czasami jednak nie wiemy, co się spodoba naszym odbiorcom, np. jaki kolor bielizny? Wtedy w formacie slajd show możemy pokazać siedem kolorów bielizny. Ktoś zobaczy więcej naszych produktów i bardziej skutecznie przekonuje odbiorców do kliknięcia oraz przejścia na stronę.

Czy taki sam efekt uzyskamy, publikując kilka zdjęć np. w opcji karuzeli? Interesująca jest moim zdaniem np. możliwość zapisania informacji o produkcie.

Rzeczywiście, możemy tam zmieścić kilka komunikatów: o nowościach, o rabatach. W jednym okienku możemy wypromować biustonosze, a w drugim bieliznę nocną. To takie małe menu w reklamach dla naszego użytkownika. Wcześniej ta forma reklamy była dostępna wyłącznie w „Power Editorze”. Teraz bez problemu możemy ją przygotować z poziomu „Menedżera reklam”.

Podczas salonu bielizny wspomniała Pani o formie reklamy Call to action. Czym się charakteryzuje i kiedy ją możemy wykorzystać?

Jeżeli puszczamy reklamę na przejście na stronę lub na konwersję, możemy na niej zamieścić wezwanie do działania, czyli tzw. Call to action. Najczęściej w komunikatach sprzedażowych to będzie „Kup teraz” albo „Więcej informacji”. Tych przycisków jest jeszcze więcej, np. Zainstaluj aplikację, Zarejestruj się. W markach bieliźnianych dobrze jest wybrać te dwa pierwsze. Tutaj też nie ma recepty, trudno powiedzieć, który przycisk jest lepszy. Po prostu trzeba to przetestować. Dla niektórych użytkowników „Kup teraz” będzie zbyt mocne – odstraszy ich, bo się boją, że jak klikną, to od razu dokonają zakupu. Dla niektórych to będzie lepsza opcja, bo wiedzą, że jak klikną, to będą mogli kupić ten produkt. Obie z nich trzeba przetestować. Nie ma recepty. Nawet jeśli chodzi o jedną branżę – bieliźnianą – to wszystko zależy od tego, kto jest naszym klientem.

ROZLICZANIE – KOSZTY – INWESTYCJE

Jaki jest średni koszt pozyskania fana?

Czasami okazuje się, że pozyskiwanie fana jest droższe od kliknięcia w reklamę i przejścia na stronę internetową. W przypadku branży modowej koszt wynosi od 0,20 zł do 1 zł. To zależy od copy, czyli treści, grafiki, ale także od odpowiednio dobranej grupy docelowej. Może też być tak, że zrobimy wszystko idealnie, ale na przykład okres jest niefortunny. Takim okresem są teraz święta Bożego Narodzenia. Z jednej strony warto się promować, ponieważ ludzie szukają prezentów, a bielizna jest doskonałym prezentem, ale z drugiej strony wszyscy zaczynają intensywne działania promocyjne.

Trudniej będzie użytkownikowi zauważyć naszą reklamę w dużej ilości promocji świątecznych czy walentynkowych.

Reklama na Facebooku jest swego rodzaju aukcją, dlatego gorzej jest się przebić i w ostatecznym rozrachunku reklama może być droższa, ale może też przynieść więcej korzyści.

Jak rozliczamy reklamy sprzedażowe?

Facebook ma głównie trzy rozliczenia płatności – CPC (koszt za pojedyncze kliknięcie), CPM (za tysiąc wyświetleń), oCPM (zoptymalizowany koszt tysiąca wyświetleń). Kiedy my tworzymy raporty dla klientów, rozliczamy się za koszt kliknięcia, za konwersję, czyli ile wydaliśmy pieniędzy na reklamę, żeby wygenerować sprzedaż, albo rozliczamy się za koszt fana, czyli za pozyskaną w danym budżecie określoną liczbę fanów.

Czy dla lokalnej firmy koszt 1000 zł na reklamę będzie wystarczający?

Wszystko zależy od celu, jaki chcemy osiągnąć. My z reguły optujemy za kosztem od 500 do około 1000 zł. Natomiast czasem po miesiącu widać, że budżet nam się nie „wyklikuje” i wtedy go zmniejszamy, bo audytorium w danej lokalizacji może być mniejsze. Czasami okazuje się, że i tysiąc złotych jest za mało, bo reklama bardzo dobrze konwertuje i przynosi dużą sprzedaż. Wtedy warto po prostu zwiększyć budżet. To widać czasem po miesiącu, a czasem i po dwóch tygodniach.

RABATY

Jaka jest optymalna kwota rabatu przy akcjach wyprzedażowych?

Polecałabym rabaty od 25%. Bardzo dobrze konwertują rabaty w wysokości 40%.

Czy opcja zamiany procentów rabatowych na kwoty, jest również dobrym pomysłem?

Jest jak najbardziej kusząca. Często marki robią tak nie tylko na Facebooku, ale również w mailingach i newsletterach, dając kwotę pieniężną zamiast rabatu.

Zanim rozpoczniemy działać reklamowo na Facebooku, promując wyprzedaż, to sklep musi być do niej przygotowany.

Trzeba wziąć pod uwagę, że duży procent rabatowy przyciąga. Użytkownik będzie rozczarowany, jeżeli po wejściu do sklepu nie będzie produktów lub jest ich bardzo mało, produkt odróżnia się od tego, co zostało obiecane w promocji, lub strona nie działa, bo daliśmy 40% rabatu, ale nie przyszło nam do głowy, że wygeneruje to tak duży ruch, że strona padnie.

Może też zabraknąć rozmiarów, czyli są produkty, ale w ograniczonym zakresie rozmiarowym.

OPTYMALIZACJA REKLAMY

Jest takie zgrabne hasło, jak optymalizacja kosztów kampanii. Kiedy prowadzimy kampanię, na co zwrócić uwagę, żeby nie generować niepotrzebnych kosztów?

Z reguły, jeśli my prowadzimy kampanię, choć nie chcę tu zdradzać wszystkich smaczków, to zakładamy kilka zestawów reklamowych i robimy testy, o których już mówiłam. Sprawdzamy różne typy grafik, copy reklamowe, testujemy przycisk czy to będzie „Kup teraz”, czy to będzie „Więcej informacji”. Testujemy również, w którym miejscu powinna być wyświetlana reklama, czy reklama powinna wyświetlać się na komórkach czy na komputerach stacjonarnych, a może tutaj i tutaj. I kiedy przetestujemy te wszystkie możliwości, to dochodzimy do tego najniższego optymalnego kosztu polubienia czy sprzedaży.

Facebook daje duże właściwości analityczne i już można wiele wniosków wyciągnąć z „Menedżera reklam”.

Aby reklama została zaakceptowana przez Facebook i prawidłowo się wyświetlała, musi spełniać ogólne wymagania co do ilości tekstu na reklamie i grafiki.

Tekstu na reklamie musi być mniej niż 20%. Do tego służy bezpłatne narzędzie siatki, które jest dostępne na Facebooku. Można wgrać grafikę i zakreślić, gdzie znajduje się tekst. Narzędzie nam wskazuje, czy tego tekstu jest odpowiednia ilość.

Czy są określone typy zdjęć czy grafik, które można uznać za skuteczniejsze w reklamie od innych?

Z reguły jest tak, że jeśli chcemy zachęcić do polubienia fanpage’a lub odwiedzin w naszym salonie, to dobrze jest pokazać wnętrze salonu, a czasem nasz personel, również na reklamie. Natomiast kiedy ma to być reklama sprzedażowa, przede wszystkim pokazujemy produkt. Czasami sam produkt na białym tle konwertuje lepiej niż bardzo kreatywna grafika.

JAK FACEBOOK SPRZEDAJE?

Działania reklamowe, o których do tej pory rozmawiałyśmy, dotyczyły pozyskania fana, dokonania zakupów czy wejścia na stronę. Pozostaje jednak jeszcze jeden cel kampanii reklamowej – pozyskanie danych użytkownika, czyli lead. W praktyce cel najważniejszy.

Dużo osób się zastanawia, po co organizować na Facebooku konkursy poprzez aplikacje. Konkursy są organizowane po to, aby pozyskać leady. Leady możemy zbierać poprzez zainstalowanie aplikacji. I tak jak wcześniej mówiłam, mogą to być aplikacje konkursowe, funkcjonalne bądź sprzedażowe. Czyli możemy organizować konkursy zdjęciowe, tekstowe, quizy i zachęcać poprzez to do wejścia użytkowników do aplikacji. To może być również aplikacja sprzedażowa, która umożliwi nam po wejściu do niej pobranie rabatu.

Jaki procent użytkowników wyraża zgodę na przetwarzanie danych?

Należy pamiętać, że po wejściu do aplikacji użytkownik musi wyrazić zgodę na przetwarzanie jego danych w celach reklamowych. Dopiero wtedy taki lead będzie mógł być przez nas wykorzystywany. Zazwyczaj jest 50% użytkowników korzystających z aplikacji.

Musimy pamiętać, że pozyskana baza mailingowa powinna być zgłoszona do GIODO.

GIODO to Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych i warto przypomnieć, że również sklepy internetowe gromadzące dane użytkowników są zobowiązane do zgłoszenia ich do tej instytucji.

Działania marketingowe prowadzone w Internecie muszą być zgodne z prawem polskim. Kiedy korzystamy z aplikacji stworzonych przez agencję taką jak nasza, to baza mailingowa jest naszą własnością, a my ją klientowi niejako wypożyczamy, czyli z poziomu prawa jest to prostsze.

Od niedawna, jak Pani wspominała, pojawił się nowy format reklamowy, którego głównym celem jest zbieranie danych użytkownika.

Jest to wspomniana wcześniej reklama, która pozwala na pozyskiwanie leadów bezpośrednio z reklamy na Facebooku. Jest to trudniejszy typ reklamy, którą możemy obecnie tworzyć wyłącznie w „Power Editorze”.

Użytkownik widzi przycisk Call to action, czyli wzywający do działania (np. „Subscribe”) i po kliknięciu w niego wyświetla mu się formularz bezpośrednio na Facebooku.

Jeżeli ma dane publiczne na Facebooku uzupełnione o swój numer telefonu i mail, to te dane uzupełniają się same. W dwóch kliknięciach może zapisać się do newslettera. Jest to bardzo intuicyjne.

Co może być zachętą dla użytkownika, aby pozostawił swoje dane?

Świetnie sprawdza się obietnica interesującego contentu (treści), np. Zostaw swoje dane, a my prześlemy ci e-booka, dostęp do badań czy statystyk. W przypadku branży modowej można się pokusić o album zdjęciowy z sesji czy backstagu, czy jakiś super lookbook, do którego ma dostęp wyłącznie osoba, która właśnie zostawiła nam swoje dane. W przypadku sklepu najlepiej natomiast, jeżeli będzie to np. rabat lub bezpłatny, drobny prezent, np. podwiązka lub obietnica drugiej rzeczy za 50%.

Czy baza mailingowa z tej aplikacji generuje się automatycznie?

Tak i jest pobierana z Facebooka w pliku csv. Cały czas trzeba pamiętać, że musimy mieć tę bazę zgodną z prawem, czyli zgłoszoną do GIODO. Nie możemy tego maila wykorzystać bezprawnie. W przypadku kiedy klient korzysta z naszych aplikacji, to baza jest przez nas przygotowywana. Następnie wysyłamy ją do klienta po odpowiednim zahasłowaniu SMS-owym. Baza musi być 100% bezpieczna, aby żadne dane nie wyciekły. Oczywiście takie mailingi może segmentować według wieku, demografii, można je traktować jak reklamę na Facebooku. Mamy w firmie dział zajmujący się mailingiem i on prowadzi kolejne działania dla klientów zainteresowanych e-mail marketingiem.

Podsumowując, jakie są najważniejsza zasady prowadzenia profilu na Facebooku?

Jeśli jest to sklep internetowy lub butik, to zawsze proponujemy cztery rozwiązania: prowadzenie stałej komunikacji na Facebooku, bo wpływa to na wizerunek.

Komunikacja powinna być regularna i spójna.

Druga sprawa to promocja postów, ponieważ Facebook ogranicza zasięgi, warto je promować. Trzecia to prowadzenie kampanii reklamowej na polubienia i przejście do witryny. Czwarta to zdecydowanie działanie na Instagramie, szczególnie ważne dla marki bieliźnianej. Facebook jest bardzo restrykcyjny, ponieważ dba o swoją społeczność i często reklamy z bielizną wyłącza. Warto też zaznaczyć, że dotarcie do obserwatorów Instagrama jest też tańsze.

Jakie możliwości reklamy na kanale Instagram ma firma bieliźniana?

Jeżeli publikujemy reklamę na Facebooku, to reklama na Instagramie nie sprawi nam problemu. To się dzieje w tym samym środowisku i w tym samym „Menedżerze reklam”, który w obu przypadkach posiada podobny interfejs. Targetujemy również w ten sam sposób. Natomiast celów reklamowych jest mniej, bo są trzy. Po pierwsze, promocja aplikacji, ale w przypadku bielizny jest to zupełnie nieadekwatny typ reklamy. Po drugie, promujemy wyświetlanie filmu, co świetnie działa wizerunkowo. Tutaj warto podkreślić, że na Instagramie ten film nie musi być bardzo profesjonalny, ale musi być żywy i spontaniczny. Trzeci typ reklamy natomiast to przejście do witryny, co ma efekt sprzedażowy. Ale też zauważyliśmy, że dzięki tej reklamie zwiększa się dodatkowo również liczba obserwatorów, czyli zaangażowanie, co ma korzyść wizerunkową. W tej chwili w niektórych branżach te reklamy są tańsze niż na Facebooku, więc można wypróbować działania.

Dziękuję za rozmowę.

Zapraszam do lektury poprzednich części „Złapani w sieć, czyli e-marketing w praktyce” – linki pojawią się tutaj wkrótce!

Artykuł ukazał się w magazynie Modna Bielizna nr 71 (zima 2015).

clickcommunityPionierska agencja Social Media. Od 2009 r. pozostaje wierna specjalizacji w marketingu społecznościowym. W swojej grupie posiada największą platformę edytowalnych aplikacji do Facebooka clickapps.eu, z której korzysta 3000 firm i 3 mln użytkowników w Polsce. „Mówi językiem Social Media” w imieniu największych polskich marek.